WegeMaluch.pl

FB TW G+ Zarejestruj Rejestacja / Login

Artykuły

Edukacja po polsku

back to school 2Przez ostatni rok najczęściej poruszanym tematem było co dalej z edukacją naszego dziecka. Co wybrać: zerówkę w przedszkolu czy jednak w szkole, a może  dać ją do pierwszej klasy.
Czytałam wszystko co się da: fora internetowe, rozporządzenia ministerstwa edukacji, artykuły, felietony, rozmawiałam z rodzicami starszych dzieci. Sprawdzałam na stronie szkoły, którą wybraliśmy, co oferuje, proponuje. Co więcej składając dokumenty dopytywałam nauczycieli, bo chciałam wiedzieć.

Jezu jaka ja byłam naiwna. Pierwszy dzień w szkole: dzieci siedzą przy ławkach. Rodzice stoją z tyłu, a pani nauczycielka próbuje przekrzyczeć maluchy żeby coś przekazać rodzicom. Od czasu do czasu między kolejnymi opiekunami wyłania się dłoń trzymająca w ręku kolejne dokumenty do wypełnienia. Czy nie można było tego zrobić wcześniej – zaprosić rodziców do szkoły i porozmawiać, dać wszystko do podpisania?

back to school 2Przez ostatni rok najczęściej poruszanym tematem było co dalej z edukacją naszego dziecka. Co wybrać: zerówkę w przedszkolu czy jednak w szkole, a może  dać ją do pierwszej klasy.
Czytałam wszystko co się da: fora internetowe, rozporządzenia ministerstwa edukacji, artykuły, felietony, rozmawiałam z rodzicami starszych dzieci. Sprawdzałam na stronie szkoły, którą wybraliśmy, co oferuje, proponuje. Co więcej składając dokumenty dopytywałam nauczycieli, bo chciałam wiedzieć.

Jezu jaka ja byłam naiwna. Pierwszy dzień w szkole: dzieci siedzą przy ławkach. Rodzice stoją z tyłu, a pani nauczycielka próbuje przekrzyczeć maluchy żeby coś przekazać rodzicom. Od czasu do czasu między kolejnymi opiekunami wyłania się dłoń trzymająca w ręku kolejne dokumenty do wypełnienia. Czy nie można było tego zrobić wcześniej – zaprosić rodziców do szkoły i porozmawiać, dać wszystko do podpisania?

rodzice


Zadawanie pytań przez rodziców wydaje się prawie niemożliwe. Ale próbuję, krzyczę. Dopytuję się co z dziećmi, którzy nie chcą na religię bo przecież ta jest dodatkowa, a nie obowiązkowa. No cóż oferty zajęć dodatkowych brak, szkoladzieci idą na plac zabaw i tam spędzają czas. A zajęcia dodatkowe, które miały być dla dzieciaków – oczywiście będą, ale od pierwszej klasy. Dlaczego – bo to jest oddział przedszkolny i dzieci powinny się bawić a nie uczyć.
Mija pierwszy tydzień szkoły. Oddział przedszkolny wraz z początkiem nowego roku szkolnego tworzy zasady, prawa i obowiązki.

Ramowy plan dnia póki co nie istnieje. Na kartce, która samotnie wisi na tablicy korkowej między drzwiami do klasy a szafkami na buty i kurtki – można znaleźć informację, że dzieci w ciągu dnia mają dwa razy po trzydzieści minut zajęć edukacyjnych. Jakich? – po prostu zajęć. A potem zajęcia ruchowe czytaj są na placu zabaw.W końcu nadchodzi długo wyczekiwany przeze mnie dzień, czyli zebranie rodziców. Chcę się czegoś dowiedzieć – wiem, że wykazuje postawę roszczeniową, ale tak mam bo chcę i lubię wiedzieć.
Pytam – co moje dziecko robi przez cały dzień, co kryję się pod hasłem ‘zajęcia edukacyjne’, kiedy dzieci mają zajęcia ruchowe. I co? I nic – pani zaczyna się irytować tym, że ja nie daję się spławić zdawkowymi odpowiedziami. Po raz setny zadaję te same pytania. Chcę wiedzieć kiedy jest na przykład język angielski, rytmika. Odpowiedzi brak. W przypływie złości pani bierze do ręki książkę, którą rodzice musieli kupić i zaczyna pokazywać dwie pierwsze strony, że to właśnie dzieci robią.

zajęcia dodatkowe


A co do innych zajęć - bo drążę temat. Pani z coraz bardziej czerwoną twarzą odpowiada, że teraz dzieci korzystają z ładnej pogody i są na dworze, a jak zacznie padać to wtedy będą siedzieć w klasie.
A co do sportu – to czy ja sobie wyobrażą, że dzieci w zerówce pójdą na salę gimnastyczną???
Tak do jasnej cholery – wyobrażam sobie a wręcz oczekuję, żądam. Dzieci się nudzą robiąc od tygodnia to samo - to znaczy nic.  Temat sportu pani puentuje: jak wyrazimy zgodę to dzieci mogą w klasie trochę poćwiczyć!!!!!
3960651491 a5812c7c97 bNa szybko wracam do wyprawki do oddziałów przedszkolnych gdzie widnieje strój sportowy – no to pytam zatem to po co strój jak nie ma gdzie go wykorzystać. Moja wypowiedź została podsumowana prychnięciem skierowanym w ogół klasową.
Kolejne zaskoczenie - być może dla innych rodziców rzecz normalna - dla mnie póki co nie. Wiem, że rodzice powinni uczestniczyć w życiu szkolnym dziecka, ale to rodzice mają wybrać ubezpieczenie dla swojej pociechy. Aby dziecko poszło na basen, nauczycieli musi wspomóc dwóch rodziców. Ok, rozumiem, ale w naszym przypadku jest to dziesiąta rano w poniedziałek!!! Czyli dokonujemy wyboru albo praca albo wodny sport dla dzieci. 
Nie rozumiem tego systemu, wkurza mnie to wszystko. Mam w nosie to czy ktoś pomyśli, że jestem pokrzanioną matką. Oczywiście to moja decyzja gdzie i za ile poślę swoje dziecko, ale płacę podatki i chcę aby ten świat był normalny. Nie mam ochoty wydawać dwa tysiące miesięcznie żeby moje dziecko miało jakąkolwiek ofertę edukacyjną.
Nikt w całej reformie oświaty nawet na sekundę nie pomyślał o rodzicach. Nie było miejsca, gdzie rodzic mógł podzielić się swoimi obawami, przemyśleniami. Nikt nam nie przedstawił prawdziwych informacji jak będzie wyglądał rok skzolny w zerówkach. Musieliśmy podjąć decyzję w oparciu o słowa spisane na kartce –pobożne życzenia i plany, które nie maja przełożenia w rzeczywistości.

Buntuje się na to że ktoś mi mówi, że mogę wozić dziecko na zajęcia dodatkowe – mogę, ale kto za mnie pójdzie do pracy, bo ja przez cały dzień będę jeździła z dzieckiem na zajęcia by coś umiało i miało kontakt z rówieśnikami. Mam ochotę krzyczeć, kopać i rozerwać system, który nie działa a przede wszystkim nie myśli o dzieciach i rodzicach.

 autor:
Magda Sikoń

 

 

 







Cieszymy się, że tu trafiłaś / trafiłeś.

Prowadzimy prace nad przygotowaniem wersji mobilnej portalu wegemaluch.pl

Ta wersja platformy mobilnej jest w fazie testów! Prosimy o cierpliwość! (niektóre funkcje mogą nie działać w tej chwili)

 

Wegemaluch.pl Udostępnia materiały na licencji CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe. Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - Copyright by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2014. All rights reserved.

Wróć na górę

O Wegemaluch    O Nas    Regulaminy    Polityka Prywatności    Reklama    Promocja    Patronat    Admin    Kontakt    Faq    RSS    Toolbar

coffe Jesteś pewny by przełączyć w wersję dla komputerów stacjonarnych PC?