WegeMaluch.pl

FB TW G+ Zarejestruj Rejestacja / Login

Artykuły

Jestem gąbką chłonącą dary natury

jestem gąbką naturyZielono tu, prawda?

To czarodziejska kraina, do której klucz ma dziadziuś w kieszeni swej ogromnej torby. Otwiera kłódkę i pod moimi trzewikami gnie się soczysta trawa. Dookoła mnóstwo kwiatków, zupełnie jak na mojej sukience! Biegnę do kępki stokrotek, żeby narwać całą garść i wręczyć babci. Ona tak kocha kwiatki! Razem przewiązujemy bukiet wstążką i wkładamy do wazonu. Mam dużo pracy w naszym ogródku. Muszę nazbierać truskawek do garnuszka. Pozrywać porzeczki, czerwone, czarne i ulubione białe. O! Dokąd pełznie ten rogaty ślimak? Zostawia taki błyszczący ślad swego istnienia. Chcę go dotknąć, ale chowa się do swej muszli. Jak to dobrze, że nigdy nie oddala się od swego domu. Ach tak, koniecznie trzeba podlać poziomki, fasolkę i koperek, drzewka też podleję. Jabłka i śliwki na pewno wtedy wcześniej dojrzeją.

Dziadek przepędza szpaki, które ucztują na czereśni i zrywa kilka owoców dla mnie. Gdy już mi się nudzi, dziadek woła mnie do siebie i mówi, że upieczemy ziemniaczki. Musimy najpierw nazbierać gałązek. Pomagam mu i wkrótce skaczą pierwsze iskry. Do żaru babcia wrzuca ziemniaczki i po chwili, czarne jak węgielki, obiera. Kosztujemy i uśmiechamy się do siebie, mrucząc. Jakie pyszności! Zmęczona, gramolę się na leżak i zamykam oczka. Słyszę ptaszki, owady.

Zasypiam.

Budzę się i tamten czas już się skończył. Wyrosłam z sukienki, mam dłonie dorosłej kobiety, a ogród moich dziadków skurczył się. Dziś przyglądam się naturze uwięzionej na moim parapecie. Siadam, jak dawniej, w leżaku wśród wonnych, śnieżnych smagliczek i obserwuję, jak natura pobudza do życia uśpione w nasionach istnienia. Zupełnie przypadkowo, tajemnicza siła, która rządzi światem, ujawnia się, rozkwitając parą listków ponad grudkę ziemi w donicy. Od dzieciństwa intryguje mnie i kusi potężna natura.

Nie wyobrażam sobie dnia bez zielonego menu. Zrywam na kolację listki gorczycy i rzepy, a na śniadanie wyciągam różowe główki rzodkiewek i wąsy szczypiorku. To prawdziwe, naturalne bogactwo, małe życie, które mnie wzmacnia. Widzę więcej. Często bowiem przechodzę obok tych sklepów, kramów i jadłodajni, w których zalega martwota zwierzęcych ciał. Ja wrę, wilgotnieją mi oczy. Nic nie jest mi obojętne. Nie mogę zobojętnieć. Czuję, jak pulsuje we mnie miłość życia. Dlatego dla mnie lato jest witariańskie, kolorowe, pachnące i smakuje świeżością. Lekkie posiłki wspaniale się sprawdzają podczas letnich wypraw w plener. Kładę się wśród zieloności traw i patrzę w niebo. Tak tu pięknie i spokojnie. Tak przyjemnie! Jestem gąbką chłonącą dary natury, wszelkie dźwięki, aromaty i widoki. Uśpiona miejskim tumultem i pośpiechem, tu budzę się i rozkwitam.

Mój wegetariański świat!

Samir







Cieszymy się, że tu trafiłaś / trafiłeś.

Prowadzimy prace nad przygotowaniem wersji mobilnej portalu wegemaluch.pl

Ta wersja platformy mobilnej jest w fazie testów! Prosimy o cierpliwość! (niektóre funkcje mogą nie działać w tej chwili)

 

Wegemaluch.pl Udostępnia materiały na licencji CC BY-NC-ND 4.0 Międzynarodowe. Materiały nieoznaczone CC BY-NC-ND 4.0 - Copyright by WegeMaluch.pl & MagYa 2011-2014. All rights reserved.

Wróć na górę

O Wegemaluch    O Nas    Regulaminy    Polityka Prywatności    Reklama    Promocja    Patronat    Admin    Kontakt    Faq    RSS    Toolbar

coffe Jesteś pewny by przełączyć w wersję dla komputerów stacjonarnych PC?